Świeccy trynitarze: z Krakowa do Rzymu
-
dodane przez:
Trynitarze
Od dawna planowana wyprawa naszej wspólnoty do Rzymu odbyła się w ostatnim tygodniu maja 2026 i miała charakter pielgrzymki „śladami trynitarzy”.
Wyruszyliśmy samochodem po mszy św. w kaplicy na Łanowej, niestety nie wszyscy, za to wspomagani rodzinnie przez bliskich oraz niestrudzonego o. Rafała. Po kilkunastogodzinnej podróży przez zakorkowaną Europę dotarliśmy do gościnnego Domu Generalnego Sióstr Trynitarek Rzymskich. Tam mieszkaliśmy przez kilka dni, korzystając z wielkiej życzliwości Sióstr, które naprawdę świetnie gotują. 😊
W Wiecznym Mieście odwiedziliśmy miejsca związane z Zakonem, zwłaszcza Kościół św. Karola przy Czterech Fontannach (gdzie spoczywa bł. Elżbieta Canori Mora) i Bazylikę św. Chryzogona na Zatybrzu (gdzie znajduje się oszklony sarkofag bł. Anny Marii Taigi). Były to spotkania z błogosławionymi trynitarkami świeckimi, którym powierzyliśmy nasze intencje.
Okazji do modlitwy nie brakowało, począwszy od porannych mszy św. w kaplicy Sióstr, poprzez wizyty w licznych rzymskich świątyniach, a zwłaszcza w Bazylice św. Piotra, gdzie odwiedziliśmy też groby papieskie, przede wszystkim św. Jana Pawła II i Benedykta XVI.
O prześladowanych chrześcijanach pamiętaliśmy zwłaszcza w Bazylice św. Bartłomieja na Wyspie Tyberyjskiej, gdzie znajdują się relikwie licznych męczenników z całego świata, w tym bł. Jerzego Popiełuszki i św. Maksymiliana Marii Kolbego, a także najstarszy wizerunek św. Wojciecha (płaskorzeźba).
Do zamkniętego Kościoła św. Tomasza in Formis, kolebki trynitarzy w Rzymie, dotarliśmy w upalne popołudnie, aby podziwiać słynną mozaikę Pana Jezusa z dwoma niewolnikami, wykonaną przed wiekami na polecenie Założyciela. Nieopodal, w ruinach dawnego klasztoru, widzieliśmy okno celi, w której według tradycji żył i umarł św. Jan de Matha.
Bardzo ważnym punktem naszego pobytu był udział w środowej audiencji generalnej na Placu św. Piotra, podczas której wysłuchaliśmy katechezy Leona XIV o liturgii (streszczenie także po polsku) oraz przyjęliśmy papieskie błogosławieństwo. Wielkim przeżyciem był przejazd uśmiechniętego papieża nieopodal naszych miejsc.
W ostatnim dniu naszego pobytu porzuciliśmy uroki zatłoczonego, hałaśliwego Rzymu, by odwiedzić polski cmentarz wojenny oraz ciche, tchnące spokojem Opactwo Benedyktynów na Monte Cassino.
Droga powrotna do Polski wiodła przez Asyż, gdzie pokłoniliśmy się św. Franciszkowi w Roku Jubileuszowym i odwiedziliśmy św. Karola Acutisa, majestatyczne Alpy i stolicę Austrii. W wiedeńskim Kościele św. Franciszka posługują polscy trynitarze, którzy również gościnnie nas przyjęli i pokazali piękną świątynię. Do Krakowa wróciliśmy już nad ranem w uroczystość Trójcy Świętej.
Na pewno długo jeszcze będziemy wspominać, porządkować obrazy i przeżycia z tej wyprawy. Pozostanie wrażenie uczestnictwa w zacnej międzynarodowej wspólnocie zakonnej i poczucie braterstwa doświadczonego we wszystkich trynitarskich miejscach, które odwiedziliśmy.