Rodzina trynitarska

Na dobry początek

„Oto widzisz, znowu idzie jesień. Człowiek tylko leżałby i spał…” Nic podobnego! To znaczy jesień, owszem, ale dla nas to kolejny aktywny początek, dalszy ciąg wędrówki.

Przed laty odnaleźliśmy kierunek: przeżywanie swojej wiary w duchowości trynitarskiej, zgodnie z charyzmatem uzdalniającym do braterstwa, troski o potrzebujących wsparcia i zniewolonych, prześladowanych za wiarę i zagrożonych jej utratą.

Dziś, rozpoczynając nowy rok formacji, cieszymy się na spotkania, rozmowy, dni skupienia, wspólne wyjazdy i działania charytatywne. Wierzymy, że jest to ścieżka dobrego rozwoju duchowego, przybliżająca nas do Boga i umacniająca w Kościele. Chcemy nią podążać pomimo rozmaitych trudności w życiu osobistym i zawodowym. Chcemy opierać się na wierze i wielowiekowym świadectwie trynitarzy – świętych i błogosławionych Zakonu oraz tych sióstr i braci, którzy po prostu dochowali i dochowują wierności, ciężko pracując w ukryciu. Jak oni, źródło siły odnajdujemy w Eucharystii i sakramentach.

Zapraszamy do naszej wspólnoty wszystkich dorosłych katolików skłonnych wyruszyć z nami w drogę, zainteresowanych czynieniem dobra i modlitwą, nieobojętnych wobec marginalizowanych społecznie bliźnich.

Ile to zajmuje czasu? Szczęśliwi go nie liczą, ale tak, trzeba zarezerwować dwa wieczory w miesiącu, czasem w niedzielę gdzieś kwestujemy (nieczęsto), kilka razy w roku staramy się skupić nad Bożymi sprawami w dobrym miejscu.

Czy jesteśmy sztywni, zasadniczy, „kościółkowi”? Sprawdźcie sami!
Więcej o wspólnocie świeckich trynitarzy tutaj.